NBA   |    FORUM NBA   |    KOSZULKI NBA
 
 
 

























POSZUKUJEMY CHĘTNYCH DO REDAGOWANIA SERWISU - PRZYŁACZ SIE DO NAS

Czy Duke obroni mistrzostwo NCAA?
tak, są bardzo mocni
nie, przegrają w finale
nie, przegrają w Final Four
nie, przegrają wcześniej w Turnieju



 
Storożyński Paweł
Data urodzenia: 24.03.1979
Drużyna: Texas Tech
Lata gry: 2000-2003
Liga: NCAA
Wzrost: 198 cm
Pisaliśmy o zawodniku (2) >>>

Przebieg kariery w USA:

1999-2000: Dodge JC
2000-2001: Dodge JC
2001-2002: Texas Tech (NCAA): 24 mecze: 7.1 pkt, 4.1 zb, 2.1 as.
2002-2003: Texas Tech (NCAA): 21 gier: 5.0 pkt, 3.1 zb, 1.0 as.

Paweł urodził się 24 marca 1979 roku w koszykarskiej rodzinie: matka Bożena (uważana za jedną z najlepszych koszykarek w historii polskiego basketu) wielokrotnie występowała w reprezentacji kraju a w rozgrywkach ligowych broniła barw ŁKSu. Ojciec, Tomek Storozynski, jest wychowankiem Legii Warszawa, występował w swojej karierze także w ŁKSie i Starcie Łódz. Od 1980 roku rodzice występowali we Francji, w zespole Stade Auxerre, i to w tym kraju Paweł pod okiem ojca rozpoczął swoja przygodę z koszykówką. W 1992 roku przeniósł się z ojcem do Dijon i szybko trafił w tym zespole do ekipy "espoir" ( nadzieje ). Pod okiem polskiego świetnego fachowca Andrzeja Curyla rozwijał się zadziwiająco szybko i wywalczył sobie miejsce w "piątce" tej ekipy. Paweł Storozynski zdobył sześć razy tytuł mistrza Francji co jest do dzisiaj rekordem oraz trzy razy najbardziej prestiżowe "Trophées du Futur". Paweł wystąpił również na Mistrzostwach Europy Kadetów w reprezentacji Francji w Portugalii w 1995 roku gdzie ekipa Francji zajęła 6 miejsce a Paweł był najlepszym zawodnikiem drużyny. W 1999 roku spełnił swoje marzenie i wyjechał do USA. Po bardzo udanych występach w Junior College w zespole Dodgy City otrzymał mnóstwo propozycji z uniwersytetów z całego kraju. W kolejce do Pawła ustawiły się takie college jak Louisiana State, Illinois, Tennessee, Alabama, Minnesota, South Carolina, Baylor, Iowa State, Kansas State, Wichita State, St. Louis, UNC-Charlotte, Vanderbilt, Creighton, South Alabama, Washington State oraz Virginia Tech. Paweł zdecydował się na South Caroline, jednak gdy trener tego zespołu, Eddie Fogler, zrezygnował z prowadzenia zespołu, to Storozynski zmienił zdanie i wybrał uczelnię Texas Tech. College ten mieszczący się w mieście Lubbeck jest mniej utytułowany spośród kilku innych uniwersytetów do których mógł trafić Paweł, ale za to z legendarnym trenerem, Bobby Knightem. Knightowi bardzo zależało na pozyskaniu Pawła o czymś świadczy fakt, że osobiście odwiedził go w Dodge City co było ogromnym zaskoczeniem dla Pawła i jego trenerów z Dodge. Pierwszy sezon w barwach Texas Tech był całkiem udany. Storozynski zdobywał średnio 7.1 punktów ( z gry: 46/117, z rzutów wolnych 42/65 a najlepszy jego występ to mecz z Missouri w którym zdobył 21 punktów) oraz zebrał w całym sezonie łącznie 85 piłek (28 w ataku). Nie rozegrał jednak wszystkich spotkań bowiem został zawieszony na siedem pierwszych meczów za to, że wcześniej występował w zawodowej drużynie. W Tournament jego zespól przegrał z Illinois sześcioma punktami w hali Chicago Arena w obecności 22 tys widzów. W tym sezonie nadzieje i aspiracje są wysokie, wszyscy liczymy na świetny sezon Pawła, który występować będzie w drużynie z innym Polakiem, Robertem Tomaszkiem. Zespół ten jest uwielbiany w swoim mieście, na każdy mecz przychodzi po 15 tys widzów. Teraz, drużynie tej będzie na pewno kibicować liczne grono polskich fanów basketu.

Dziękujemy bardzo ojcu Pawła za pomoc przy tworzeniu tego materiału.

<--- Wróć

 
NBA





Tournament 2010

  • 13 marca
    Selection Sunday

  • 15-16 marca
    First Four

  • 17-18 marca
    druga runda

  • 19-20 marca
    trzecia runda

  • 24-25 marca
    Sweet 16

  • 26-27 marca
    Elite Eight

  • 2 kwietnia
    Final Four

  • 4 kwietnia
    Finał NCAA



  • Najlepszą drużyną Rankingu AP w tym tygodniu jest:


    Ohio State



    Wybierz wywiad:



    Czytaj artykuł:

  • Nowi uczestnicy NCAA Tournament
  • TOP5 sezonu 2010/11
  • W Final Four obalajš stereotypy
  • Sukces nie zmienił Haywarda
  • Czas na Final Four

    więcej artykułów