Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

beGM - [Playoffs 2018 West 2nd Round] (1) Golden State - (5) Portland Blazers


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Tomek9248

Tomek9248

    beGM: Golden State

  • Użytkownik
  • 3912 postów
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 13 maj 2018 - 23:07

1. Golden State Warriors (63-19)

340fa7a218ca8382.jpg

 

5. Portland Trail Blazers (57-25)

dd02c08df06e8b79.jpg

 

Injuries: Stephen Curry, G1

 

cropped_GettyImages-530898386.jpg


"You're not gonna believe this. The guy killed 16 Czechoslovakians. He was an interior decorator."

 

beGM - ARKUSZ DLA OBSERWUJĄCYCH, Z AKTUALNYMI ROSTERAMI I PICKAMI - 16.10.2018 r. - początek RS.


Najlepszy sklep koszykarski

#2 Tomek9248

Tomek9248

    beGM: Golden State

  • Użytkownik
  • 3912 postów
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 17 maj 2018 - 23:47

Okej, nie mam za wiele czasu, ale jak nie napiszę teraz, to pewnie dopiero po weekendzie by się znalazło.

Więc zapraszam na krótki przewodnik po Golden State Warriors w drugiej rundzie. Od razu uprzedzam, że fragmentami mogę się wspierać poprzednim opisem, bo to przeciez wciąż ta sama drużyna.

 

Wobec kontuzji Currego w G1 jego miejsce w wyjściowym llineupie zajmie Shaun Livingston. Tym sposobem w podstawowej "5" tj. Shaun-Tyreke-Crowder-Durant-Draymond każdy zawodnik ma przynajmniej 2 m wzrostu. Powoduje to, że możemy switchować wszystko (jak Warriors) mając na boisku 4 graczy do krycia każdego z pozycji 1-4, oraz 2,5 człeka do krycia piątek. 

Dzięki takiemu zestawieniu personalnemu nie obawiamy się Lillarda, gdyż obaj guardzi dysponują warunkami do uprzykrzania mu życia i swobodnego przekazywania dalej do KD/Crowdera czy Draymonda. 

 

G1 Minutowo (w przybliżeniu):

 

PG: Livingston (25) / Cook (18)/ McConnell (5)

SG: Tyreke (33) / James Ennis (15)

SF: Durant (18) / Crowder (30)

PF: Draymond (16) / Durant (20)/ West (12)

C:   Dedmon (22) / Draymond (20) / McGee (6)

 

G2 i każdy kolejny:

PG: Curry 30 / Livingston (8) / Cook (10)

SG: Tyreke (31) / James Ennis (10)/ Livingston (7)

SF: Durant (18) / Crowder (30)

PF: Draymond (18) / Durant (20)/ West (10)

C:   Dedmon (22) / Draymond (20) / McGee (6)

 
Livingston wpisany  w SG to oczywiście tylko sztuczne ograniczenie, ale swobodnie na parkiecie funkcjonuje z Currym/Tyreke gdy ten drugi odpoczywa..
 
Teraz standardowo przegląd statystyk z drugiej rundy:
 
Curry - Wrócił na G2. W serii grał średnio 31 mpg notując 24.5 pkt/ 5 zb / 3.5 ast / 2 stl 48% FG, 44% 3pt, 100% ft 
Nie wiem czy mam co dodawać w tym przypadku. Zagrał bardzo dobrą serię, aktywnie uczestniczył nie tylko w ataku, ale i w obronie. Trafiał na bardzo dobrej skuteczności, pomimo że było momentami widać, że to jeszcze nie jest 101% Stephen Curry to i tak rzut siedział, obrona zaabsorbowana, łatwość w grze była widoczna.
 
Tyreke Evans jest po świetnym sezonie w barwach Memphis gdzie zaliczył linijkę 20/5/5 przy skuteczności 45% z gry i 40% za 3 (aż 6 prób ), przy zaledwie 48% rzutach asystowanych. To świetna skuteczność jak na kogoś, kto sam kreuje sobie rzut w tak słabej ekipie (miał tam net rtg+1 jakimś cudem). Dla porównania Harden i Paul rzucają na około 35% gdzie kreuje się dla nich 25% z ich rzutów dystansowych. Jeśli chodzi o RAPM to Evans wylądował na 25 miejscu, co tłumaczy fakt dlaczego Boston czy Philadelphia bardzo chciały mieć go w swoich rosterach w walce o finały. 
 
Crowder. Pozbawiony głównego kreatora w drużynie Crowderowi udało się zagrać niezłą serię. Ostatecznie może nie wygląda to aż tak imponująco, ale 11 pkt/ 6.5 zb/ 1.5 ast/ 1 stl naprzeciw Houston wstydu nie przynosi. Skuteczność to 33% FG i 39% 3pt przy czym 60% rzutów Jae to były trójki. To bardzo ważne, bo w Jazz musiał sam się kreować, co u mnie mu nie grozi.
I tak udało mu się zagrać takie mecze jak G1 (21/5/1/2 stl 61% FG, 71% 3pt) czy G2 (15/10 50%FG, 50% 3pt).
 
Kevin Durant był, obok Draymonda, główną postacią w szeregach Warriors. Trafiał swój midrange jak na treningu, rzucał nad rywalami bez zastanowienia, aktywny zarówno na desce (18 TRB%) , w rozegraniu (21 AST%) jak obronie (dfg% 43). KD w tych PO jest hot. W drugiej rundzie: 28 pkt/7.5 zb/5 ast/1.5 stl/ niewiele ponad 1 blok grając na skuteczności 50,5% FG oraz 32% 3pt. 
 
Draymond był potrzebny w serii z Pelicans i miał pokazać czy jest dalej na poziomie DPOTY, dystrybucji etc. etc. Odpowiedzią jest kosmiczna gra z linijką 15 pkt/ 12zb/ 10 ast/ 2.5 stl/ 1.5 blk rzucając przy tym 49% FG i 40% 3pt.  Udawało mu się ogarniać zarówno Davisa jak i wychodzić do pomocy innym graczom, kontrolując defensywę. Ograniczał rywali do rzucania na 41% FG. Wrzuciłbym tu krótką kombinację highlitów, ale grał tak równo, że nie wiedziałbym który mecz wybrać, a i wątpię by czyjejkolwiek uwadze umknęły jego popisy przeciwko Davisowi i Holidayowi.
 

Dedmon W sezonie 10 punktów, 8 zbiórek, 1.5 asysty, 0.5 stl, 1 blok, 52% FG, 35,5% 3pt (2.3 3ptA)

Dobrze broniący, a przy tym bardzo mobilny center, odnajduje się zarówno w grze pnr jak i pnp, potrafi coś tam w post up. Już pisałem, że to taki potrafiący bronić McGee, który w dodatku dobrze rzuca za 3 i potrafi coś zagrać trochę dalej niż metr od kosza. Nie muszę się bać jak o Javala, że będzie objeżdżany w obronie. Dedmon broni obręczy na 54%, co jest bardzo dobrym wynikiem (Gobert 52, Horford 53 dla porównania) a jednocześnie nie jest ofiarą w ataku. Można z nim grać zarówno pnr, pnp, odrzucić mu na obwód (1/3 trójki na centra to dobry wynik) czy zagrać loba, czym często popisywał się jeszcze w Spurs

 
--------
Livingston dobrze sobie radził przeciw Spurs, ale vs NOP już nie był tak skuteczny, ale i też nie było takiej potrzeby już. Stąd zmniejszone minuty również u mnie, bo wraca Curry. Shaun notował 5 pkt /1 zb /2.5 asysty na 41% FG
Quin Cook 7.5 pkt/ 2.5 zb/ 1 asysta na 44% FG, 0/10 za 3. Również jego rola i minut spadają w dół i staje się bardziej człowiekiem energizerem i do gry w garbage. Quinn doskonale pasuje do gry zespołu, napędzając ruch piłki jak i samemu pozostając w nieustannym ruchu, szukając pozycji po zasłonach. 
Backupem dla SG jest James Ennis, który pokazał się z dobrej strony w zeszłorocznych PO przeciw Spurs - 8/4/1/1 stl 42% FG 32% 3pt, wykazując się zaskakująco solidną defensywą (+3 DBPM). Ponadto to wciąż kontynuacja stawiania na warunki fizyczne, gdyż jak jego koledzy z backcourt James również mierzy 2 metry.
Oczywiście David West choć również zależnie od matchupów. W każdym razie West w 2 rundzie 3 pkt/ 1.5 zb/ 2.5 ast/ 0.5 stl /1 blk 57% FG. Podobnie jak w poprzedniej rundzie dalej uniwersalność gry zarówno blisko kosza, jak i bliżej obwodu, a także utrzymywanie ruchu piłki (2.5 aysty w 8 minut u wysokiego!) i twarde zasłony.
 
Reszta to bardziej garbage time, ale i tu znajdują się - jak już pisałem - zawodnicy o różnorodnych umiejętnościach, a taki McConnell przedłużył nadzieje Sixers na awans grając vs Celtics 22 mpg i dając 8 pkt / 3.5 zb / 3.5 ast i 1stl na 73% FG i trafiając 2 na 2 za 3 pkt :D Więc gdyby Cookowi nie szło i trzeba by zmienić koncepcję no to jest idealny kandydat dla Kerra. Pewny kandydat, który pewnego poziomu nie przeskoczy, ale pewien gwarantuje.
-----
 
W obronie wiele się nie zmieniło. Mam możliwość switchowania większości matchupów, mam dynamicznych graczy mogących dochodzić do pomocy. Na obwodzie większą uwagą oczywiście obdarzamy Lillarda, bo Crabbe jest zdecydowanie mniejszym zagrożeniem i żadnym kreatorem. Po powrocie Currego staramy się go oczywiście bardziej chronić i starać unikać zbyt częstej gry vs Lillard, ale też bez paniki. Za strefę podkoszową odpowiada Draymond, a łącznikiem tego wszystkiego ma być Durant pomagający i tu, i tu, na co z pewnością będzie miał niejedną okazję grając przeciw Tuckerowi czy Aminu, którzy żyją z kreowania przez innych. 
Staramy się odciąc Lillarda od reszty drużyny zmuszając go do hero ball i nieefektywnych rzutów z trudnych pozycji, albo wjazdów wprost na Draymonda/Duranta. W tamtym roku taka taktyka zastopowała Dame'a na 43/28%. Podobnie jak 2 lata wcześniej, a także co w tym roku zrobił mu AD.
 
W ataku nie różnimy się za wiele od Warriors, co widać po składzie. Także biorąc pod uwagę czas i okoliczności nie wiem nad czym mam się rozwodzić. Gramy dużo zasłon bez piłki dla strzelców starając się zrobić im pozycję. W G1 piłką głównie zajmują się Draymond, Durant oraz wspierający go Tyreke. Po powrocie dochodzi Curry zwiększający siłę rażenia.
Z uwagi na obecność duetu Tyreke/Crowder to ten pierwszy przejmuje część zadań AI związanych z grą na piłce, a ten drugi skupia się na obronie i rzucaniu za 3. Jeśli na boisku obecny jest Drummond, ale tego raczej się nie spodziewam bo to marnowanie dobrego sezonu Ala oraz kalka z gry z LAC gdy na boisku jest DAJ a ich serie z GSW chyba każdy zna, rozciągamy grę i wyciągamy go spod kosza wykorzystując miss matche i grając na ścięcia, których w grze Warriors również nie brakuje.
Warno oczywiście odnotować też, że dzięki obecności Dedmona Draymond może spokojne przesiedzieć na ławce te 10 minut oszczędzając energię, a fizyczną walką za niego zajmie się Dwayne.
Powrót Stephena sprawia, że mogę rotować nim i Tyreke w połączeniu z Livingstonem i jego rozmiarami oraz grą na midrangu/cutami.
 
Może w przyszłym tygodniu coś tu jeszcze dopiszę, ale wszystko co miałbym wydaje się takie przekalkowane z GSW (cięzko żeby było inaczej) że nie wiem czy pisać :D
 
Podsumowując chcę powiedzieć, że Warriors przeszli Pelicans w 5 meczach.
Pelicans, którzy mieli w składzie kandydata TOP 3 do MVP i DPOTY (Davis) oraz będącego po świetnej serii Jrue (1st all-D zapewne) a w drużynie wszystko klikało. Mimo to odpadli w 5. 
W dodatku ci Pelicans w pierwszej rundzie przejechali się po Lillardzie i kolegach bez większych problemów, ale na GSW to było wyraźnie za mało.
Jeszcze dodajmy, że Klay w tej serii zaliczył 38% FG i 29% za 3 więc praktycznie zniknął, a mimo to skończyło się w 5 dzięki rewelacyjnej grze Draymonda, świetnej Duranta i powrocie Currego w formie.
 
W takim wypadku imho dalej Warriors w 5. 

"You're not gonna believe this. The guy killed 16 Czechoslovakians. He was an interior decorator."

 

beGM - ARKUSZ DLA OBSERWUJĄCYCH, Z AKTUALNYMI ROSTERAMI I PICKAMI - 16.10.2018 r. - początek RS.


#3 MarcusCamby

MarcusCamby

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 4776 postów

Napisano 20 maj 2018 - 03:22

Szkoda, że antek nic nie pisze. Doskonała forma Tuckera i Al Horforda, Drummond siejący spustoszenie w pomalowanym. Curry trochę zardzewiały po powrocie i jeden mecz opuścił. Lineup Livingston-Evans-Crowder nie wygląda wtedy imponująco. Widzę tu 7 meczową batalię, zwłaszcza że cichym MVP serii przeciwko Pels był niedoceniony Iguadola.



#4 bulek

bulek

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 3565 postów

Napisano 26 maj 2018 - 11:16

Trochę Was pownerwiam i swoją opinię skrobnę a co, czemu nie, teraz mi łatwiej ;)

 

Ławka Warriors nie powala, powiem wprost, po prostu jest słaba. Antek ma dwóch fajnych defensorów, Aminu i Tucker. Przy odpowiednim ich wykorzystaniu, naprawdę mogą to przejść. Potencjał defensywny Portland ma naprawdę spory, do tego lidera w postaci Lillarda i Drumma, Dedmon tu może popaść w foul trouble. Zatrzymać Duranta i Stefka nie sposób, ale ograniczyć ich poczynania, żeby rzucali za mniejszym niż normalnie %, czemu nie?


www.emitech.net.pl - najlepsza automatyka dla przemysłu!

#5 RonnieArtestics

RonnieArtestics

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 2397 postów

Napisano 26 maj 2018 - 21:41

Szkoda tylko ze gm Blazers nie podjął rekawicy.  Bez planu na grę, ciężko stawiać na nich. Umówmy się Lillard i Horford sami tego nie przepchną, Drummond vs Warriors to będzie nonfactor, a o rolach rolesów nie wiele wiemy.. 



#6 MarcusCamby

MarcusCamby

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 4776 postów

Napisano 26 maj 2018 - 22:35

Szkoda tylko ze gm Blazers nie podjął rekawicy.  Bez planu na grę, ciężko stawiać na nich. Umówmy się Lillard i Horford sami tego nie przepchną, Drummond vs Warriors to będzie nonfactor, a o rolach rolesów nie wiele wiemy.. 

 

Huh? Czemu Drummond miałby być non factorem? Znacznie bardziej ograniczony ofensywnie Capela ich karci i chociaż wiadomo, że sporo korzysta na dobrych podaniach Paula i Hardena, to jednak ogromna przewaga fizyczna też daje spory handicap. Nawet Pels, gdzie przecież Davisa najsłabszą stroną jest walka w post dał Kerrowi tak do myślenia, że wyszedł McGee w piatce, by ograniczyć tam przewagi. Fatalnie to się skończyło, ale wystawienie Drummonda znacząco utrudni Warriors granie ich ulubionym lineupem ( z którego w sumie i tak zostały zgliszcza ). Byle Mozgov czy Tristan Thompson potrafili siać spustoszenie, a i w RS potyczkach było sporo takich ograniczeń.

 

Drummond mógłby tu mocno dać się GSW we znaki.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych