Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Memphis Grizz 2018/19


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

#1 ignazz

ignazz

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 11471 postów

Napisano 08 listopad 2018 - 15:22

*
Popularny

Zgodnie z potrzebami zainteresowanego 2,5 człowieka na forum czas przedstawić zespół z Miasta Elvisa

 

Grizz sponsoruje, poza FedExem, hasło " coś brakuje" jakby kurier zgubił część przesyłek. Dodam od razu "na bogato" bo jedyne czego nie brakuje to grubaśnych kontraktów.

 

BIZANCJUM

 

na wstępie podam że KRÓL NIE LUBI JAZZU!!!!!!

 

 

Ehgg a sam zespół upodobnił się do starego Elvisa, niby król, niby znane nazwisko, za koncert słono płacisz ale to już nie ten głos i magia, nowa piosenka już nie taka lotna, nadwaga spora i tylko ten błękitny strój, okulary i fryzura pamięta lata świetności

niestety pod pachami plamy potu... wynikające z nadwagi jegomościa

 

w sumie nie wiem czy wiecie ale Król skończył żywot strasznie bo umarł na tronie ( klopie gdy bebechy nie wytrzymały 140kg nadwagi). koniec i tragiczny i wstydliwy.

Grizz na ten tron jeszcze nie weszli ale koniec tej ekipy i bliski ( wiek) i daleki ( salary)

trzeba by zakazać im jeść tyle a już na pewno popijać jeszcze więcej

 

Przyznam szczerze, że sam jestem zaskoczony, że nawet o nich jeszcze nie pomyślałem w tym sezonie co może być jakimś wyznacznikiem zainteresowania. Nie kocham chyba Elvisa wystarczająco. choć magia gdzieś się tli.

Kevin Costner mógł zostać nieślubnym dzieciakiem Elvisa to i może jednak warto coś napisać?

 

co jest grane?

 

stare i nowe oraz bardzo drogie i nadal nie do końca zdrowe czyli mieszanka Elvisa: 

w bonusie najbardziej cichy ukryty schowany masakrycznie przepłacony kontrakt w NBA i nie nie nie nie jest to Parsons

 

FRYZ ELVISA:

charakterystyczny ale już nie modny który stara się za wszelką cenę mimo wszystko nadążyć za trendami

 

TAK! chodzi o dobrego Marca Gasola który już teraz a nie w PO traci na % z gry a szaleje za 3. i nie blokuje chyba że akurat wyciągnie łapy w górę

 

Gasol: w 33 minuty robi 14,4/8,9/4,2/2,0/0,8 bloku na mizernych 42% i doskonałych 44% za trzy

bardzo drogi Fryzjer: dziś 24 a za rok 25 banieczek

 

BUTY ELVISA z Krokodylagada - bardzo drogie i nie modne

 

Conley 31,5 minuty 17/6/1,7 straty na tragicznych 35% i 28% trójka

bardzo bardzo drogi dodatek

30...32....34 banieczki

 

KURTKA Elvisa która w upalne dni gdy Król jest spocony raczej leży w kącie

 

Parsons: 3 mecze ( gdy było chłodniej) po 15 minut i jakieś 5,7/1/1/1/ z niechęcią do dotyku bo to 0 FT ale aż 2,3 faulu na meczyk - czyli kozacko

Gość dalej leczy kolano czyli plotki o nadwadze Króla prawdziwe

 

sprawa jest trudna do wytłumaczenia bo te nabijane cekinami cacuszko kosztuje 24 ....25 banieczek

a mówili że to kryształki Swarovskiego

 

SYGNET KRÓLA:

 

jedyna wartościowa rzecz w zestawieniu którą jakby się królowi zeszło z klopa nogami do przodu to złoto trzyma cenę, nie psuje się i będzie to warte jakiś czas...

 

Jaren Jackson -  gracz nadzieja 19 latek dostający szansę już w S5 ( 8 z 10) i w 25 minut robi już 12/5/1/1/1,6 ale ten to fauluje na potęgę... 3,9 co w tak małym okresie jest wyczynem...to 8,1 fauli na 100 posiadań... tyle to Elvis nie miał po pijaku

rookie kontrakt więc tani ten bibelot a jednak najbardziej wartościowy 

jeżeli gdzieś znajdzie się testament Króla to ja poproszę sygnet

 

Okulary Bajer Szkiełko:

 

po ciężkim piciu musi być obowiązkowo ten gadżet i tym swoitym lekarstwem miał byc ex spur Kyle anderson

specjalista od defensywy, rozegrania, slow mo i innych tricków który bajeczne statystyki ADV mówiły że to dobre okulary UV nie przepuszczą a poprawia samopoczucie króla i zamaskują melanż

niestety... na razie szkiełko za ciemne

 

promocja trwająca 4 lata

 

Anderson

 

gość nie rzuca: 5/5/2/1,4 a robi show na 42/25/57% sic!

markowe te okulary bo stajnia Popa i te sprawy ale 9...9...10...10 to nie są tanie dodatki

 

GACIE ELVISA:

 

Przydatna rzecz bo nie można bez tego chodzić za bardzo...za dnia gdy ludzie widzą

 

Garet Temple:

 

12/3,5/1/1 na dobrym procencie na reszcie jakiś napój dla króla anie jakać tam barmańska: 47/42/80 

gość się broni choć jak to u króla, TV przekłamuje i jak Gwiazdor jest w rzeczywistości niższy niż myślicie

 

dobra cena: 8.000.000 zła wiadomość ... spadające te gacie

 

SPODNIE Króla

 

dwie pary:

 

czyli Shalvin Mack i Dilion Brooks

 

dobre chłopaki na dorobku grają solidnie... takie Jeansy dobre mocne niedrogie ale też spadające 1,5 1,6

 

HUSTECZKA króla

 

Green

 

rzadko w użyciu niestety bo tylko dwa mecze Greena (kolano)

niestety tu też romans może być krótki bo to spadający 7,8MLN

 

leczy kolano czyli plotki o nadwadze Króla prawdziwe

 

SKARPETKI Króla

 

omar Casspi też leczy kolano......

 

drogi ten Król bo ponad 121 mln i co roku jeszcze przez 2-3 lata będzie droższy bo wszystkie kontrakty rosną jak waga Króla

 

 

i tu Was zaskoczę.... bo mimo tej nadwagi, tych kolan obolałych, przepicia i spoconych pach Elvis zagrał 6 dobrych koncertów:

 

jego trasa koncertowa:

 

niedyspozycja głosowa w Indianie

duzo piosenek i dobra atmosfera koncertowa w domu gdy przyjechali ludzie z Atlanty ( ciut niesłyszący więc łatwiej było o bis)gacie i sygnet bardzo na propsie

doskonały klasyczny koncert w Salt lake City gdzie Hawajskie rytmy doprowadziły do płaczu Mormonów - fryz i buty doprowadziły do ekstazy wręcz

wpadka króla w Sacramento gdzie trafka jest legalna a wieczory ciepłe... tu nie wyszło

doskonałe występy u siebie ale publika taka sobie raz tylko przyszła w mocniejszym składzie( suns Wizz Denver)

na prośbę fanów z SLC kolejny świetny występ w Utah gdzie fryzura i buty podobały się tym razem Amiszom

niespodzianka na minus na Pustynii gdzie suszyło króla ewidentnie i młodzież skarciła

oraz spodziewany odwołany w sumie koncert w San Francisco gdzie chyba obecnie nie ma kapeli na dobre granie poza miejscową bandą Artystów-Wirtuozów-Biznesmenów

tam niestety wszystko idzie unplugged i widać jak cholera niedociągnięcia

 

6:4

 

niby dobrze ale drogo.... to co tanie za rok się kończy jak zapas taniej łychy

to co drogie za rok droższe bo biały proszek przez szczelną granice Donalda drożeje na południu

nowy gadżet całkowicie na razie zagubiony i nie wpada ta nowa aranżacja w ucho

stara gwardia nierówna ale solidna w sumie jak się zna te piosenki to nawet wpada w ucho  

 

ale Jazzem na razie nie będzie Elvis sobie zaprzątał głowę 


Użytkownik ignazz edytował ten post 08 listopad 2018 - 16:17

beGM: San Antonio Spurs:

Guards: Goran Dragic/Jamal Murrey/Danny Green/Courney Lee/Jerian Grant/Derrick Rose

Forwards: DeMarr Caroll/Davis Bertans/Josh Huestis/Shake Milton/dzanan Musa

Bigs: LaMarcus Aldridge/Paul Millsap/John Henson/Roy Williams/Chemizu Metu


Najlepszy sklep koszykarski

#2 DaFlooou

DaFlooou

    6th Man

  • Użytkownik
  • 395 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 00:12

Niby są w strasznej dupie, ale jednak grają na poziomie. Imho Conley to za bystry gracz by rzucać na takich % cały czas. Jackson jak się "oswoi" z system i ligą będzie wymiatał, a Gasol to Gasol. Nadal ważny element układanki. Dodajmy Świętego i Greena ( złamana szczęka, nie kolano), który jest całkiem fajnym rolesem i aż takiej lipy u nich nie ma. Po prostu nie są 'fun to watch' bo to Grizzlies, ale ja bym ich tak szybko nie skreślał. Powalczą o PO. Ba, na przekór wszystkim do nich wejdą. Nie, nie stawiam na nich, ale mogą to zrobić. Charakter jest. Najgorzej mają z Dyzmą obecnej NBA czyli Parsonsem, ale jego kontrakt chyba spada po sezonie nie? Z drugiej strony co z tego, że spadnie jak żaden czołowy grajek nie będzie chciał się babrać ze zwłokami Elvisa. Z trzeciej strony (nie czepiać się, są cztery strony świata) lepiej za hajs z Dyzmy ogarnąć dwóch dobrych rolesów, którzy coś wniosą do drużyny. Może któraś z dziewczyn co "są łatwe", bo widzą tank skusi się na pięknego Chandlera, kto wie? :smile: Niech budują roster na JJJ, ale tank im nie grozi. Szkoda Gasola i pana "fota na Nba.com mówi, że zajaramy" Conley'a. Za dobrzy są na to. 


Użytkownik DaFlooou edytował ten post 09 listopad 2018 - 00:14

Keep calm and shut the fuck up mate

 


#3 Lucas

Lucas

    Starter

  • Użytkownik
  • 600 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 00:27

Kontrakt Parsonsa jest ważny przez ten i kolejny sezon.

 

Zachód jest mega ciasny, ale Grizzlies przy stosunkowo zdrowym sezonie duetu Gasol-Conley powalczą. Ciekawe tylko na jak długo pozwoli im zdrowie. 



#4 DaFlooou

DaFlooou

    6th Man

  • Użytkownik
  • 395 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 00:39

2 lata z Parsonsem? Daaaamn. 

a-chandler-parsons-autographed-rockets-j


Keep calm and shut the fuck up mate

 


#5 january

january

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 11080 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 00:53

Grizzlies w tym sezonie są bardzo zależni od zdrowia i formy swego duetu Conley-Marc. Oby byli zdrowi, bo mimo dzikiego zachodu akurat w Memphis powinni w tym sezonie atakować PO.

 

Wiadomo, iż jest to jeden z najmniejszych rynków NBA, ale od tak krytykowanej wymiany braci Gasol, to oni regularnie byli strasznie nieprzyjemni w PO, a nawet w przeciwieństwie do hypowanych Clipps CP3 i Griffina dobili do finałów konferencji. Podobnie jak na wschodzie Hawks - szacuneczek za ostatnie lata. Wiadomo jednak jak bardzo ich sufit ograniczyły picki Thabeeta (ughhh) i Mayo, dlatego ta era nie miała za bardzo jak wypalić.

 

Jednak właśnie jako mały rynek ciężko im być przeciętno-słabymi i tankować latami. A kwestia ich picku (1-8/1-6/unprotected) oraz struktury umów raczej skłaniają w obecnym sezonie do ostrej walki o PO i oddania w złym przypadku jakiegoś 10-14 picku, w dobrym (awansie do PO) wyboru spoza loterii.

 

Rok temu paradoksalnie ta kontuzja Conleya im długofalowo pomogła (szkoda braku uzyskania value za Tyreke) - dostali i to pechowo zaledwie #4 pick bardzo mocnego draftu. Jednak szczęście uśmiechnęło się ponownie i pozostałe ekipy odpuściły najlepszego wysokiego jak chodzi o prospect w drafcie od 2014r i Embiida. JJJ ma fajne warunki do nauki, a Grizzlies mają franchiseplayera na 3 erę - kolejnego wysokiego (Pau/Marc/teraz JJJ). To już jest zajebiste i jest to miły promyczek światła dla przyszłości teamu z Memphis.

 

Tank w tym sezonie byłby z wielu względów złą decyzją :

- wspomniana protekcja (ledwie top8) picku

- nowe zasady loterii

- duża liczba słabych teamów

- to nie jest bardzo dobry rynek dla sprzedających

- wyjściowy skład nie jest taki zły

- ryzyko oddania (po tankowaniu!) 9 picku, czy zatrzymania 8 (czyli już nie topowy pick i złe perspektywy na tank z pickiem light protected a potem unprotected) - i tak źle i tak niedobrze. 

 

Za rok oddać będzie można Gasola i Conleya za spadające fatalne umowy bonanzy '16 (czy nawet głupie umowy z '17) i assety. Budować się wokół JJJ i dopiero wtedy spokojnie rok a najlepiej dwa sobie potankować. Na zachodzie w przyszłym sezonie wstępnie nikt w tank iść nie będzie, więc to też dobra opcja.

 

No, ale kontuzja któregoś z liderów może mocno te plany pokrzyżować.

Niemniej Jaren Jackson to świetny pick i dzięki temu przyszłość nie wygląda wcale tragicznie.


Użytkownik january edytował ten post 09 listopad 2018 - 01:01

PG D'Angelo Russel, Bruce Brown, Jerome Robinson, Wade Baldwin IV

SG Jimmy Butler, Kevin Huerter, Ryan Broekhoff

SF Brandon Ingram, Doug McDermott, Chandler Hutchison

PF LeBron James, Patrick Patterson

C Derrick Favors, Kelly Olynyk, Ante Zizić


#6 MarcusCamby

MarcusCamby

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 4573 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:02

W 2013, gdyby nie kontuzje mogli sięgnąć po mistrzostwo. Chyba mocni byli też rok wcześnie, ale jakoś wyjątkowo frajersko przegrali w pierwszej rundzie z Clippers. Były potem jeszcze momenty pięknej walki z Thunder, gdzie na G7 zawiasy dostał Zach Randolph, ale to już był gorszy zespół.

Ogólnie w tej dekadzie to Grizzlies byli chyba moją ulubioną drużyną NBA. Ich Grit and Grind zapisze się w annałach ligi, mimo braku sukcesu i nie zostania niestety drugimi Detroit Pistons.

 

EDIT:

 

Ale pojebałem z tymi latami. Sięgnąć po mistrzostwo mogli w 2015 czyli pierwszy mistrzowski sezon Warriors. Głupia porażka z Clippers była, aż trzy lata wcześniej. Ale ogólnie sens zachowany :P


Użytkownik MarcusCamby edytował ten post 09 listopad 2018 - 01:26


#7 BMF

BMF

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 2585 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:11

Oby byli zdrowi, bo mimo dzikiego zachodu akurat w Memphis powinni w tym sezonie atakować PO.

Dalej twierdzę, że na dystansie sezonu Memphis nie ma szans na PO na Zachodzie, w sumie utwierdziłem się w tym przekonaniu, za każdym razem jak ich oglądam (no dobra, widziałem trzy mecze), to wyglądali mocno średnio, ale rywale grali jakąś ofensywę na poziomie loterii na Wschodzie, ten mecz z Nuggets w ogóle poziom Knicks-Nets w lutym. Wiadomo, dobrze bronią, ale pls, nie aż tak, przy trudniejszym terminarzu zaczną przegrywać, zwłaszcza jak te Utah i inne Lakersy zaczną grać na miarę potencjału..



#8 january

january

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 11080 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:16

Ja też uważam, że nie wejdą do PO, ale akurat walczyć powinni z wielu względów które wyżej opisałem.


PG D'Angelo Russel, Bruce Brown, Jerome Robinson, Wade Baldwin IV

SG Jimmy Butler, Kevin Huerter, Ryan Broekhoff

SF Brandon Ingram, Doug McDermott, Chandler Hutchison

PF LeBron James, Patrick Patterson

C Derrick Favors, Kelly Olynyk, Ante Zizić


#9 DaFlooou

DaFlooou

    6th Man

  • Użytkownik
  • 395 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:21

W 2013, gdyby nie kontuzje mogli sięgnąć po mistrzostwo. Chyba mocni byli też rok wcześnie, ale jakoś wyjątkowo frajersko przegrali w pierwszej rundzie z Clippers. Były potem jeszcze momenty pięknej walki z Thunder, gdzie na G7 zawiasy dostał Zach Randolph, ale to już był gorszy zespół.

Ogólnie w tej dekadzie to Grizzlies byli chyba moją ulubioną drużyną NBA. Ich Grit and Grind zapisze się w annałach ligi, mimo braku sukcesu i nie zostania niestety drugimi Detroit Pistons.

Ja tylko chciałem się odnieść do tej brudnej i brzydkiej gry (choćby Bulls-Jazz 98', fuj). Defensywny styl nie pasuje zjadaczom hot-dogów (nie tylko im), bo jest 'nudny". Tak jakby defensywa była czymś złym. Trochę to dziwne. Jak dla mnie gra obronna chociażby takiego Rodmana to była sztuka. To był geniusz btw. Zresztą to istotny element tego sportu (defensywa), a chyba odchodzi do lamusa. A szkoda, bo przecież można połączyć jedno i drugie jak choćby nieodżałowani SuperSonics 96' i grać o najwyższe cele. I mecze na tym zyskują, bo takie 140-136 bez obrony to bardziej ASG. A kto chce teraz oglądać ASG?  :onthego:


Keep calm and shut the fuck up mate

 


#10 BMF

BMF

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 2585 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:35

Ja też uważam, że nie wejdą do PO, ale akurat walczyć powinni z wielu względów które wyżej opisałem.

Dla mnie Grizzlies jak na standardy Zachodu są trochę w dupie, więc nie wiem czy powinni ''atakować PO'' czy nie, odnosiłem się do ich realnych szans na PO.

 

Ty z kolei sam sobie przeczysz, bo jak nie oddadzą teraz picku, to za rok mają ledwie top6 protected, a za dwa lata unprotected, więc nie ma żadnych szans na dwa lata tankowania po tym sezonie. To Twoje ''mają tylko top8 protected'' też w tym kontekście nie wygląda źle, w sumie tracą rok na tankowanie teraz, bo jak oddadzą pick '21, to sezon później Jackson będzie w CY. Przy czym nie wiem czy to powinni robić, może i nie powinni, jedynie poprawiam, że zupełnie inaczej to wygląda jeżeli chodzi o sam draft.


Użytkownik BMF edytował ten post 09 listopad 2018 - 01:36


#11 RappaR

RappaR

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 9807 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:44

W 2013, gdyby nie kontuzje mogli sięgnąć po mistrzostwo. Chyba mocni byli też rok wcześnie, ale jakoś wyjątkowo frajersko przegrali w pierwszej rundzie z Clippers. Były potem jeszcze momenty pięknej walki z Thunder, gdzie na G7 zawiasy dostał Zach Randolph, ale to już był gorszy zespół.

W 2013, gdyby nie kontuzje, to by z pierwszej rundy nie wyszli. Najpierw kontuzja Griffina, potem Westbrooka i potem jak zagrali w końcu ze zdrowym zespołem, to dostali sweepa.

Drużyna, która wygrywa jako "contender" przez 5 lat 4 serie, z tego dwie w wyniku kontuzji kluczowych przeciwników, mogła sięgnąć po mistrzostwo tylko w kontekście figury retorycznej. Memphis nigdy nie było wśród 4-5 najlepszych zespołów w danym sezonie, jeśli mowa o zdrowych zespołach. Dlatego zachodziło, gdzie zachodziło. 

 

Ja tylko chciałem się odnieść do tej brudnej i brzydkiej gry (choćby Bulls-Jazz 98', fuj). Defensywny styl nie pasuje zjadaczom hot-dogów (nie tylko im), bo jest 'nudny". Tak jakby defensywa była czymś złym. Trochę to dziwne. Jak dla mnie gra obronna chociażby takiego Rodmana to była sztuka. To był geniusz btw. Zresztą to istotny element tego sportu (defensywa), a chyba odchodzi do lamusa. A szkoda, bo przecież można połączyć jedno i drugie jak choćby nieodżałowani SuperSonics 96' i grać o najwyższe cele. I mecze na tym zyskują, bo takie 140-136 bez obrony to bardziej ASG. A kto chce teraz oglądać ASG?  :onthego:

Problemem nie jest defensywa, problemem jest brak umiejętności ofensywnych. Memphis nie jest nawet w pierwszej piątce zespołów defensywnych i jakoś Bostonowi, Spurs czy Warriors posiadanie znakomitej defensywy nie przeszkadza w zdobywaniu fanów i zapełnianiu hali. 



#12 MarcusCamby

MarcusCamby

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 4573 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:49

W 2013, gdyby nie kontuzje, to by z pierwszej rundy nie wyszli. Najpierw kontuzja Griffina, potem Westbrooka i potem jak zagrali w końcu ze zdrowym zespołem, to dostali sweepa.

Drużyna, która wygrywa jako "contender" przez 5 lat 4 serie, z tego dwie w wyniku kontuzji kluczowych przeciwników, mogła sięgnąć po mistrzostwo tylko w kontekście figury retorycznej. Memphis nigdy nie było wśród 4-5 najlepszych zespołów w danym sezonie, jeśli mowa o zdrowych zespołach. Dlatego zachodziło, gdzie zachodziło.

 

Chyba, żeś nie doczytał mojej edycji.

 

A w 2015 to od początku mówiłem, że widzę dwóch cichych faworytów - Warriors i właśnie Grizzlies. Ci drudzy prowadzili 2-1 z przewagą HCA do czasu, gdy nie zaczęły niszczyć ich kontuzje. To były jeszcze czasy, gdy Tony Allen czy nawet Matthew Delladova potrafili stopować Curry'ego.

 

Tak, więc w 2015 moim zdaniem byli poważną siłą, a przez te kilka lat toczyli wspaniałe serię w PO.



#13 january

january

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 11080 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:50

 

Ty z kolei sam sobie przeczysz, bo jak nie oddadzą teraz picku, to za rok mają ledwie top6 protected, a za dwa lata unprotected, więc nie ma żadnych szans na dwa lata tankowania po tym sezonie. To Twoje ''mają tylko top8 protected'' też w tym kontekście nie wygląda źle, w sumie tracą rok na tankowanie teraz, bo jak oddadzą pick '21, to sezon później Jackson będzie w CY. Przy czym nie wiem czy to powinni robić, może i nie powinni, jedynie poprawiam, że zupełnie inaczej to wygląda jeżeli chodzi o sam draft.

 

Nie wiem gdzie tu przeczenie z mojej strony, bo autentycznie nie widzę :tongue: ?'

Jak oddadzą teraz pick, to sobie mogą zatankować w '20 i w '21 jak chcą

Jak nie oddadzą to zatankować mogą już tylko raz, ale ledwie top6 protected jest mocno problematyczne przy tanku w '20, bo to by się mogło skończyć np 8 pickiem w '19, brakiem picku w '20 i de facto wyszłyby z tego 4 sezony właściwie tanku z JJJ, 8 pickiem z '19 i tym co by się udało dolosować w '21 - ogólnie jednak słabo...

Przykładowe 8 pick '19 + top6 pick '20 i brak możliwości tanku w '21 też słabo...

Dlatego cały czas piszę, iż mimo siły zachodu najlepiej w tym sezonie dla Grizz nie tankować.


Użytkownik january edytował ten post 09 listopad 2018 - 01:51

PG D'Angelo Russel, Bruce Brown, Jerome Robinson, Wade Baldwin IV

SG Jimmy Butler, Kevin Huerter, Ryan Broekhoff

SF Brandon Ingram, Doug McDermott, Chandler Hutchison

PF LeBron James, Patrick Patterson

C Derrick Favors, Kelly Olynyk, Ante Zizić


#14 BMF

BMF

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 2585 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:51

Yep, Memphis, w przeszłości, było underrated, bo small market i w sumie nie dostawali hype'u na poziomie takich Clippers, a to był sportowo podobny poziom - ale byli overrated jak ktoś myślał, że kiedykolwiek mieli szanse na finały. Nie, nie mieli, w ich najlepszym sezonie w S5 mieli Prince'a i Allena, czyli łącznie jakieś 15ppg na 45%TS w playoffach, a za 6th mana robił Jerryd Bayless. Gdyby mieli jakiś sensowny star power, to szło by to obejść, ale Memphis miało trzech dobrych grajków, gdzie każdy miał problem z przekroczeniem 50%TS w PO. To jest Zachód, nie wiem kiedy ktoś taki zrobił finały tam ostatni raz.

 

Za to na Wschodzie mogliby w sumie jebnąć Miami jak kontuzjowany był Bosh/Wade odpowiednio w '12/'13.


Użytkownik BMF edytował ten post 09 listopad 2018 - 01:52


#15 RappaR

RappaR

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 9807 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:53

Chyba, żeś nie doczytał mojej edycji.

 

A w 2015 to od początku mówiłem, że widzę dwóch cichych faworytów - Warriors i właśnie Grizzlies. Ci drudzy prowadzili 2-1 z przewagą HCA do czasu, gdy nie zaczęły niszczyć ich kontuzje. To były jeszcze czasy, gdy Tony Allen czy nawet Matthew Delladova potrafili stopować Curry'ego.

 

Tak, więc w 2015 moim zdaniem byli poważną siłą, a przez te kilka lat toczyli wspaniałe serię w PO.

Sęk w tym, że nawet jakby przeszli Warriors, to wciąż byli Cavs i Rockets, oba raczej silniejsze od nich.

Jakoś nie widzę Conleya robiącego na Jasonie Terrym Curry'ego 36 ppg na 78% TS.

 

Za to na Wschodzie mogliby w sumie jebnąć Miami jak kontuzjowany był Bosh/Wade odpowiednio w '12/'13.

Indiana nie dała rady, a jeśli miałbym napisać zespół, który był na poziomie tych Memphis, to jak dla mnie Indiana. 






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych