Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Memphis Grizz 2018/19


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

#16 MarcusCamby

MarcusCamby

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 4573 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 01:57

http://www.e-nba.pl/...s-201415/page-4

 

Tu pamiętna dyskusja, gdy właśnie wskazywałem na Warriors i Grizzlies.

 

Przecież ten pierwszy wygrany miś przez Warriors to nie była żadna oczywistość. Płacili na to @21

 

To teraz z perspektywy czasu Wam się tak wydaje, ale wtedy Warriors - Grizzlies to dla mnie był przedwczesny finał. Oczywiście Cavs byli rozbici przez kontuzje, ale to co wykorzystali Warriors, mogli wykorzystać też Grizzlies.


Sęk w tym, że nawet jakby przeszli Warriors, to wciąż byli Cavs i Rockets, oba raczej silniejsze od nich.

Jakoś nie widzę Conleya robiącego na Jasonie Terrym Curry'ego 36 ppg na 78% TS.

 

Wydaje mi się, że Rockets wtedy raczej byli nisko stawiani. I chyba też mieli kontuzje.



Najlepszy sklep koszykarski

#17 BMF

BMF

    Super-Star

  • Użytkownik
  • 2585 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 02:00

Indiana nie dała rady, a jeśli miałbym napisać zespół, który był na poziomie tych Memphis, to jak dla mnie Indiana. 

 

Boston był blisko, ale chyba w 2012 roku tam połamał się Randolph, więc i tak nie ma tematu.

 

Dobra, january, teraz ogarnąłem swój błąd. :D 


Użytkownik BMF edytował ten post 09 listopad 2018 - 02:02


#18 RappaR

RappaR

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 9808 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 06:07

http://www.e-nba.pl/...s-201415/page-4

 

Tu pamiętna dyskusja, gdy właśnie wskazywałem na Warriors i Grizzlies.

I rozumiem, że wszystkie twoje proroctwa zawsze się spełniają, bym uznał to za dowód absolutny tezy?

 

Przecież ten pierwszy wygrany miś przez Warriors to nie była żadna oczywistość. Płacili na to @21

 

To teraz z perspektywy czasu Wam się tak wydaje, 

Przed sezonem była oczywista trójka faworytów - OKC, SAS i GSW - na forum. Po czym OKC się połamało, więc o ile miś dla GSW nie był oczywisty, przy połamaniu się OKC byli de facto głównym faworytem. 

 

Oczywiście Cavs byli rozbici przez kontuzje, ale to co wykorzystali Warriors, mogli wykorzystać też Grizzlies.

Sęk w tym, że Memphis byli jednak sporo słabsi. 

 

Wydaje mi się, że Rockets wtedy raczej byli nisko stawiani. I chyba też mieli kontuzje.

Tak, Berverly'ego przez Curry robił jedną z najbardziej chorych serii w historii na Jasonie Terry'm i Prigionim. Jednak Conley nie jest nawet porównywalnym scorerem i nie byłby tego w ten sposób wykorzystać, a Rockets mieli dobre match upy u star power z Memphis. Generalnie jak mówiłem - od Memphis zawsze było 4-5 lepszych zespołów, dlatego raz weszli do WCF, ponieważ wejście do finału/wygranie misia przy takiej pozycji wymaga za dużo szczęścia przy drabince i kontuzjach(imho w 2015 od Memphis lepsi zdrowi byli SAS, OKC, LAC, HOU, GSW i CLE). 

Ze zdrowych ekip oni raz przeszli SAS w mega upsecie i PTB. To nigdy nie była mistrzostwa drużyna.


Yep, Memphis, w przeszłości, było underrated, bo small market i w sumie nie dostawali hype'u na poziomie takich Clippers, a to był sportowo podobny poziom - ale byli overrated jak ktoś myślał, że kiedykolwiek mieli szanse na finały. 

Właśnie Memphis są strasznie hypowani jako blue collar team na forum(określenie blue collar wobec gości z 20 mln dolarów rocznie mnie dalej śmieszy), def, 80-like image etc. I jednak byli gorsi od LAC, z którymi przegrali w debiucie Griffina, kiedy trenował Del Negro(sic!). W 2014 i 2015 LAC byli sporo lepsi i naprawdę nie widzę ich przegrywających w zdrowiu z MEM. 



#19 ignazz

ignazz

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 11471 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 07:39

Sas grali z Manu ze złamana ręka a kluczowy przegrany mecz u siebie bez niego.
Dodatkowo TD miał coś z kolanem ale grał
Ale grizz zdominowali grę w środku przez co Bonner i Tiago byli totalnie nieprzydatny a najlepszym graczem był w spurs Parker.
To było totalnie za mało.
Seria zaczęła się od porażki u siebie bez Manu a potem każdy pilnował u siebie.
Decydujący mecz monster game zacha i dupa zbita.
Nie umniejszam grizz tylko zwracam na użyte słowo ZDROWY PRZECIWNIK

beGM: San Antonio Spurs:

Guards: Goran Dragic/Jamal Murrey/Danny Green/Courney Lee/Jerian Grant/Derrick Rose

Forwards: DeMarr Caroll/Davis Bertans/Josh Huestis/Shake Milton/dzanan Musa

Bigs: LaMarcus Aldridge/Paul Millsap/John Henson/Roy Williams/Chemizu Metu


#20 ignazz

ignazz

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 11471 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 08:30

Ja tylko chciałem się odnieść do tej brudnej i brzydkiej gry (choćby Bulls-Jazz 98', fuj). Defensywny styl nie pasuje zjadaczom hot-dogów (nie tylko im), bo jest 'nudny". Tak jakby defensywa była czymś złym. Trochę to dziwne. Jak dla mnie gra obronna chociażby takiego Rodmana to była sztuka. To był geniusz btw. Zresztą to istotny element tego sportu (defensywa), a chyba odchodzi do lamusa. A szkoda, bo przecież można połączyć jedno i drugie jak choćby nieodżałowani SuperSonics 96' i grać o najwyższe cele. I mecze na tym zyskują, bo takie 140-136 bez obrony to bardziej ASG. A kto chce teraz oglądać ASG? :onthego:


Złe patrzycie na defensywę i jej atrakcyjność.
NBA nie chodzi o tych co oglądają mecze bo gimbaza będzie się podniecała tylko paczkami a koneserzy docenia kunszt defensywny

Tu chodzi o nagłówki i przyciągniecie uwagi koszykarskim Januszom którzy w sport Center maja słyszeć ze Rosę rzucił 50 punktów a ktoś się szósty raz z rzędu otarł o TD.
( Janusz i tak nie wie co to jest i kojarzy mu się to z dużym hamburgerem gdzie są 3 mięsa i dwie bułki)
NBA walczy o tv z innymi ligami.
Dodatkowo to ułatwienie ofensywnych statystyk ma za zadanie pomoc w udawaniu ze dzisiejsze gwiazdy są lepsze od tych historycznych i ułatwiając pogoń za ofensywnymi rekordami można w headline wrzucić jeszcze nośne nazwisko tego pobitego rekordu w stylu Majkel Jordan pobity. Jabbar zagrożony. Więcej niż Oscar Robertson. Najlepszy rookie od czasów Magica. Statystycznie już teraz jak Bird.

W czasach krótkich przekazów liczy się jedna linijka wysłana w kosmos.

Lbj 40 Magic Johnson coś tam
Nowy rekord NBA. Klay 14 trójek celnych
Świetna pomoc kolegów była.

Brzmi lepiej niż.

Kolejny raz Pistons zatrzymali przeciwnika na 86 punktach.
Nowy rekord finałów NBA. Starka 14 nietrafionych rzutów. Świetna obrona była.
Mechanizmem rządzi TV i cena za prawa transmisji.

Dlaczego sałary wzrosło?
Bo podpisano nowy lukratywny tv contract.

Jeżeli ktoś z graczy będzie marudził na taki obrót sprawy to mu się w procentach to wytłumaczy.

Tyle do siary tyle Lipski.

Proste.

A wy się podniecacie oglądając defensywę.
Gdyby NBA było z polski to by jeszcze bardziej podrasowano przepisy aby kolejka zmieściła się w teleexpresie.
Gra byłaby jeszcze szybsza ;)
Ostatnio to myślałem ze NCAA oglądam.
Od końca boiska do końca.
Piłka tylko do przodu no chyba ze czasem odegranie za 3 do tylu. Jak na Sks. Kto ma piłkę ten jedzie do przodu. Jak da się radę to najlepiej rzucaj po 5 sekundach.

beGM: San Antonio Spurs:

Guards: Goran Dragic/Jamal Murrey/Danny Green/Courney Lee/Jerian Grant/Derrick Rose

Forwards: DeMarr Caroll/Davis Bertans/Josh Huestis/Shake Milton/dzanan Musa

Bigs: LaMarcus Aldridge/Paul Millsap/John Henson/Roy Williams/Chemizu Metu


#21 dapunk20

dapunk20

    All-Star

  • Użytkownik
  • 1113 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 08:47

Ale wiesz że to wynika z tego ze gracze są w ofensywie lepsi a nie w defensywie gorsi?

#22 ignazz

ignazz

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 11471 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 09:48

Łatwiej o show jeżeli nie musisz się w obronie starać.
Liga postawiła na atak tez w przepisach i dlatego mamy co mamy.
Kiedyś trzeba było jednak trochę inaczej podejść do tematu.

beGM: San Antonio Spurs:

Guards: Goran Dragic/Jamal Murrey/Danny Green/Courney Lee/Jerian Grant/Derrick Rose

Forwards: DeMarr Caroll/Davis Bertans/Josh Huestis/Shake Milton/dzanan Musa

Bigs: LaMarcus Aldridge/Paul Millsap/John Henson/Roy Williams/Chemizu Metu


#23 mac

mac

    trust the process

  • Użytkownik
  • 3721 postów
  • LokalizacjaCiechocinek

Napisano 09 listopad 2018 - 09:56

Ale grizz zdominowali grę w środku przez co Bonner i Tiago byli totalnie nieprzydatny a najlepszym graczem był w spurs Parker.
To było totalnie za mało.


Tiago był nieprzydatny bo nie dostał szansy w tej serii, mimo iż był idealnym obrońcą na ZBO (co zresztą później pokazał świetnie broniąc Dirka czy LMA).

otM9kFZ.gif


#24 DaFlooou

DaFlooou

    6th Man

  • Użytkownik
  • 395 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 10:11

Dodatkowo to ułatwienie ofensywnych statystyk ma za zadanie pomoc w udawaniu ze dzisiejsze gwiazdy są lepsze od tych historycznych i ułatwiając pogoń za ofensywnymi rekordami można w headline wrzucić jeszcze nośne nazwisko tego pobitego rekordu w stylu Majkel Jordan pobity. Jabbar zagrożony. Więcej niż Oscar Robertson. Najlepszy rookie od czasów Magica. Statystycznie już teraz jak Bird.

Masz rację, a że w USA kochają pobijanie rekordów... i ja lubię ofensywny styl gry, ale jak widzę Hardenów tej ligi to mnie to trochę odrzuca. I te 85 rzutów za trzy, dżizys. Co nie zmienia faktu, że i teraz można obejrzeć znakomite widowisko. Nie raz, nie dwa. I nie raz też można się złapać za głowę jak przy karze dla Jokicia za "no homo, he's longer than u expect" hehe. Takie czasy.  :onthego:


Keep calm and shut the fuck up mate

 


#25 RappaR

RappaR

    Hall of Fame

  • Użytkownik
  • 9808 postów

Napisano 09 listopad 2018 - 11:08

Łatwiej o show jeżeli nie musisz się w obronie starać.
Liga postawiła na atak tez w przepisach i dlatego mamy co mamy.
Kiedyś trzeba było jednak trochę inaczej podejść do tematu.

Gdyby grano na przepisy z lat 80-tych to mecze by się zbliżały do 400 punktów, a Curry by pobił rekord Wilta ze 3 razy.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych