Piękna seria może być.
Z jednej strony Spurs majo najlepszego gracza, przewagę size zwłaszcza w backcourt oraz HCA. Z drugiej Knicks majo lepszy shooting, są wypoczęci i bardziej doświadczeni.
Najciekawsze będą meczapy, bo dla mnie nie będzie to wcale oczywiste.
Wemby najlepiej, żeby bronił najgorszego shootera, czyli Harta, tak jak bronił Caruso czy IHarta. No, ale po drugiej stronie nie ma już Holmgrena, który nawet nie próbował jechać z Vassellem, a nawet Foxem, gdy ci go bronili. KAT już se na takie traktowanie nie pozwoli i na pewno będzie próbował bully ball. Tutaj będą konieczne podwojenia, zobaczymy jak z nimi se będzie radzić Towns. Brunson będzie miał równie ciężko jak SGA, nie nastawiałbym się na jakieś super % z jego strony. Fajnie jakby trafiał trójki, nie tracił piłek i nie próbował hero ball. Także obstawiam, że Spurs będą bronić na początku serii mniej więcej tak:
Wemby - Hart
Champagnie - OG
Vassell - KAT
Castle - Brunson
Fox - Bridges
Fajnie by było, gdyby Bridges dalej był hot, bo będzie miał sporo okazji do rzucania nad niższym o pół głowy Foxem.
Z drugiej strony kluczem będzie nie wpaść w foul trouble przez KATa, bo to raczej on będzie krył Victora, druga opcja to oczywiście OG. Obstawiam, że będziemy obserwować jedno i drugie, zwłaszcza na switchach, ale Towns wiadomo jaki jest, nigdy nie wiesz kiedy złapie 2 durne faule w 2 minuty, ale wiesz, że taki moment nastąpi. Druga opcja to KAT na Champagnie i OG na Francuzie, ale może się to odbić na zbiórce, także sam nie wiem ;] Chyba na miejscu Browna aż tak bym na początku nie kombinował i zaczął serię tak:
KAT - Wemby
OG - Castle
Hart - Fox
Bridges - Vassell
Brunson - Champagnie
Choć tutaj Brown to może wymyśleć dużo inaczej XD
Ławka Nix jest znacznie niższa od tej Spurs i to też może być problem. Nie wiem czy tu przejdą lineupy na 4 guardów, raczej nie...
Rok temu Nix przegrali z Pacers przez straty i tego się też najbardziej boję w tym roku. Spurs potrafili w kluczowych momentach serii z Thunder wygrać pojedynek na straty z absolutnymi miszczami w tym aspekcie. Takiej presji na piłce Knicks jeszcze nie doświadczyli i o ile o Brunsona jestem w miarę spokojny, to o resztę już nie. Zwłaszcza Hart ma tendencje do próbowania z piłką robienia więcej niż potrafi.
Jednak jeśli Knicks ogarną straty i będą trafiać trójki lepiej od Spurs, to myślę, że mogą myśleć o wygranej, jak nie, to raczej nie XD