Chytry był typem człowieka, którego poczucie humoru i sarkazm był, jest i będzie niepodrabialny, podobnie jak sama wiedza o koszu i słowo pisane i takiego będę i chcę go pamiętać.
Z drugiej strony, jako że głównym contentem naszej znajomości było forum, no i fantasy basketball, to trzeba koniecznie wspomnieć, że był totalnym kozakiem w h2h. Praktycznie co sezon wyciągał nam z kieszeni ostatnie drobne. Dość powiedzieć, że odkąd gramy w tym formacie, a gramy sumie w prawie niezmienionym składzie osobowym od 2016, Chytry wygrał naszą ligę 4 razy na 8 sezonów, notując przy okazji jedyne w naszej historii b2b. Wszystkie te tytuły zdobyte (chyba) ze Stefem w składzie. Miałem to "szczęście", że gdy go licytowaliśmy i licytację wygrywałem, to Curry się łamał. Wtedy wspólnie szorowalismy po dnie tabeli. W tym roku replay - wygrana licytacja przeze mnie, Curry się łamie, a Chytry daleko w tabeli. Mam takie przekonanie, że Chytry i Curry funkcjonowali w fb tylko razem - złoty duet, jak Tsubasa i Misaki.
Naprawdę trudno jest się pogodzić z faktem, że już go nie ma wśród nas. Na koniec zawsze pozostaje żal i pytanie - kurde Filip dlaczego tak wcześnie...