Jakoś nagle układa się to wszystko w jedną, smutną całość...
Patrząc na to, co odwalało się się u Jeremiaszka na insta w ostatnich miesiącach, można było odnieść wrażenie, że chłopak wpadł w pułapkę "pierwszego poważnego związku". Był tym zbyt podjarany, typowe zachowanie dla młokosa, który pierwszy raz poznał smak c***.
Ciąża to potężny strzał dla chłopaka, który sam nie jest jeszcze zbyt dojrzały emocjonalnie. To by tłumaczyło zjazd formy fizycznej i brak energii na parkiecie. A jeśli psycha go tak ciągnie w dół, to ja marnie widzę szanse na odbudowę w Knicks.
Rozstania z baby mamą nie komentuję, bo to na razie spekulacje.