Nie mam mocnej opinii. Saylor porobił produkty finansowe/kredytowe na Bitcoinie i w zasadzie musiała nastąpić sprzedaż BTC, czyli zabezpieczenia, skoro popyt na te produkty jest tak duży, że przepływy gotówkowe z innych części działalności Strategy nie starczyły. Oczywiście to się kłóci z hypowaniem Saylora i twittami "never sell" itd., ale to pewnie większość i tak traktuje jako mem, bo każdy ostatecznie pieniądz/oszczędności/aktywo potencjalnie chce zamienić na coś, co będzie mógł skonsumować lub poprawić standard życia, więc nawet bitcoinerzy hardcorowi będą sprzedawać część swoich btc i to robili zawsze.
Fakt, że cena w sumie nawet nie drgnęła, a raczej bardziej drgnęła przy tym zeszłotygodniowym newsie, niż przy faktycznej sprzedaży jest w sumie bardziej pozytywny, niż negatywny chyba.
Tak, to też dla nich na plus, że zrealizowali sporą stratę, więc zmniejszą podatek.
Strategy i Saylor są dla mnie obojętne. Myślę, że ma szansę dużo wygrać, ale też bawi się kredytem fiatowym, więc jest ryzyko popłynięcia.
Natomiast jeśli chodzi o samego Bitcoina, to uważam, że jesteśmy w terytorium rzadkim, wygląda to na dołek, który pewnie jak zwykle potrwa dłużej, niż ludzie się spodziewają, więc ja strategii zupełnie nie zmieniam i ciułam powolutku dalej przy tych poziomach. Myślę, że trendy i moje wpisy historyczne wyglądają bardzo solidnie w tej perspektywie.