Skocz do zawartości


Eryko

Rejestracja: 08 sie 2017
Poza forum Ostatnio: dziś, 16:59
-----

Moje posty

W temacie: Oklahoma City Thunder 2018/19 czyli vanitas vanitatum et omnia vanitas

14 styczeń 2019 - 23:51

W sensie przeciętnego rolesa, który miał to szczęście że całą karierę grał w jednym teamie?
To nie powód by jego numer wisiał pod kopułą i był zastrzeżony. Jednakże luz. ;)
Aha, mój wpis to takie pół żartem, pół serio, ale rozumiem że nawet Nick Collison może mieć fanów, bo czemu by nie


To chyba dobrze o nim świadczy właśnie. To co będzie powodem? Jasne że zastrzeganie numerów zwykle przysługuje najlepszym, ale Nick był właśnie najlepszym kumplem w szatni, kimś z kim zawsze mogłeś pogadać, a to z pewnością wpłynęło na rozwój młodych

W temacie: Oklahoma City Thunder 2018/19 czyli vanitas vanitatum et omnia vanitas

14 styczeń 2019 - 23:35

Jak będą zastrzegane numery graczy typu Collison to w pewnym momencie zaczną wybierać od 100-tki albo nastąpi koniec koszykówki heheszki Btw nie mam nic do tego, ale wystarczyłoby nazwisko gracza z numerem w którym grał pod kopułą jako wyraz szacunku i docenienie, a sam numer powinien być nadal dostępny.


Podaj przykład gracza takiego jak Nick, później zastanów się co napisałeś.

W temacie: Oklahoma City Thunder 2018/19 czyli vanitas vanitatum et omnia vanitas

14 styczeń 2019 - 23:01

I missed you Andre, return pretty boy

Jednocześnie mam wciąż mieszane uczucia, nie wierzę by mógł nawiązać do swoich najlepszych momentów (aka bronienie każdego superstara). Choć już raz (w poprzednim sezonie) się pomyliłem cd. jego oceny.

W temacie: Oklahoma City Thunder 2018/19 czyli vanitas vanitatum et omnia vanitas

14 styczeń 2019 - 21:21

Mieszane uczucia mam co do tego. Niby fajnie bo uznanie za wierność, tylko kurde to jest jak by zastrzeżenie numeru również w imieniu SuperSonics bo tam zaczął i grał 4 sezony a w OKC 10.
 
To ja poproszę również o zastrzeżenie 20 jak już mamy coś zastrzegać "na siłę".


No nie wiem czy na siłę. Wiadomo że to nie był specjalnie utalentowany zawodnik. Właściwie był tylko dobrym obrońcą i rebounderem. Ale był duszą tej drużyny, chyba nawet najlepszym przyjacielem Westbrooka. Nie raz czy to Steven czy to Russ mówili jak wiele dla nich znaczy jego obecność. A sam fakt że przy jego wejściu na parkiet była owacja na stojąca, a każdy jego punkt był nagradzany niesamowitym aplauzem. Serio trzeba to tłumaczyć?

W temacie: Oklahoma City Thunder 2018/19 czyli vanitas vanitatum et omnia vanitas

13 styczeń 2019 - 14:31

No, seria porażek z łakami zakończona w... ni to dobrym stylu, ale też ni to w złym stylu

Zaczęli fatalnie pudłując wszytko z otwartych pozycji, a w obronie również o dziwo SAS mieli trochę open rzutów. Zła dyspozycja rzutowa i Westbrooka i PG martwiła, a San Antonio prowadziło cały czas do 3 kwarty (?). Później chyba już nie było pary i Oklahoma szybko ich wykończyła.

Na minus
-pałowanie rzutów z półdystansu
-mało hcp
-problemy z bronieniem na perimeter, jeżeli drużyna przeciwna jest dobrze zorganizowana

Na plus
-dobra trójka
-obrona
-faatbreaki i transition w obronie i ataku
-Abdel Nader który miał fatalny shottaking ale jakimś cudem wszytko trafił
-Grant kolejny raz MOTM, twarda obroną w pomalowanym i na obwodzie
-PPatt w końcu coś rzucił

Do poprawy na pewno ten shottaking. Za dużo rzutów z półdystansu w pierwszej kwarcie. W Oklahomie ani PG ani Westbrook nie są w tym dobrzy. Więcej zagrywek. I jakieś ogarnięcie obrony obwodu, bo liczba Open rzutów Spurs przeraża. Gdyby tylko trafiali byłoby po nas.