Skocz do zawartości

tomaszan

Użytkownik
  • Postów

    937
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Kontakt

  • AIM
    8323616

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa

NBA

  • Ulubiony zespół
    Orlando Magic
  • Ulubiony gracz
    Shaquille O'Neal

Converted

  • Location
    Warszawa

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia tomaszan

Experienced

Experienced (11/14)

  • Dedicated Unikat
  • First Post
  • Collaborator
  • Posting Machine Unikat
  • Week One Done

Najnowsze odznaki

87

Reputacja

  1. Zastanawiam się, za co bierze kasę GM Orlando. Mając takie braki w drużynie, nie zrobić żadnych ruchów, to jednak sztuka. Tak to można prowadzić inwestycje w obligacje. Niesamowite.
  2. No nie pamiętam, aby tak długo grali bez trzech podstawowych zawodników i zmienników. Ale jakoś mocno nie śledziłem...
  3. Zastanawia mnie, czy któraś inna drużyna, pozbawiona dwóch liderów, trzeciego najlepszego gracza, podstawowego zmiennika oraz po drodze któregoś ze zmienników na kilka meczów, byłaby w stanie wygrywać co jakiś czas, jak to czynią Magic...
  4. Zastanawiałem się kiedy będzie widoczny brak dwóch liderów i pierwszego zmiennika. Trochę Orlando pograło siłą rozpędu, ale od kilku meczów jest to już widoczne jak na dłoni. Nie ma nikogo, kto by to pociągnął. I nawet w defensywie nie jest już różowo. Z drugiej strony takie coś pozwala odsiać chłopców od mężczyzn. Widać wyraźnie, kto powinien odejść, a kto powinien zostać w Orlando, jeżeli ma ono budować skład na cokolwiek.
  5. Bezsensowny sezon dla Orlando. Ani w jedną stronę, ani w drugą.
  6. Takiego cudu, jak dzisiejszy, to w historii Magic chyba nie było, a przynajmniej ja nie pamiętam. A z tymi kontuzjami w Orlando to naprawdę jakaś maskara.
  7. Kto wie, czy najlepszym kontraktem nie jest ten dla Suggsa... Nie wiedziałem, że ma taki potencjał No i Goga Rezerwy Magic mają całkiem niezłe, skoro są w stanie grać tak jak ostatnio bez trzech zawodników, w tym dwóch liderów.
  8. Pierwszy poważniejszy przeciwnik i baty. Bo wynik zakłamuje rzeczywistość. Trudno będzie Magic nawiązać walkę z najlepszymi. Nawet z Banchero. Za dużo jest dziur.
  9. Rozumiemy, że skoro Franz został umieszczony na czwartym miejscu, a Wembenyama na pierwszy, to ktoś odleciał w kosmos? Co do obrony Franza, to faktycznie mam inne zdanie. 1 na 1 mijają go jak chcą. Może nie wszyscy, ale niemal. O rozgrywającym nie mówię od listopada, ale od poprzedniego sezonu. Bo już rok temu było to doskonale widoczne. Po prostu nie rozumiem, dlaczego nie ściągnięto do Orlando rozgrywającego na 15-20 minut? Mi nie chodzi o to, że musi to być od razu pg do S5, ale taki, który daje odpocząć od piłki, a przede wszystkim w newralgicznych momentach potrafi uspokoić grę i rozegrać.
  10. Chyba mnie nie do końca zrozumiałeś Wagner, Suggs, Black, Isaac mają spore ograniczenia, to już widać, albo w ofensywie, albo w defensywie, albo i tu, i tu. W czymś są super, w czymś słabi. To młodzi zawodnicy, ale wiele już widać. Banchero wydaje się mieć największy potencjał (generalnie, łącznie ofensywa i defensywa). To trzon Magic na lata zapewne. A skoro tak, to pytanie, jak to władze Magic chcą uzupełnić. I czy odpuszczenie rozgrywającego jest naprawdę dobrą drogą. Bo w wielu fragmentach oczy krwawią...
  11. Zgoda, 40+ tak. Zresztą pisałem po którymś z meczów, że poczułem się jak w latach 90., a NBA zacząłem oglądać jeszcze wcześniej, gdy tylko pojawiły się w Polsce transmisje, najpierw przez satelitę, na niemieckich kanałach (bodaj DSF czy jakoś tak). Jednak młodych kibiców ta gra nie porwie w ogóle, jest z innej planety w dzisiejszych realiach. Tak z MatPlanety (osoby w moim wieku wiedzą, o czym mówię). Pytanie, czy można w ten sposób coś osiągnąć w dzisiejszej NBA. To mnie nurtuje, gdy oglądam Orlando. Trzon drużyny to zawodnicy 21-23 lata, a generalnie zdecydowana większość jest poniżej bodaj 26 lat. Tyle że już widać ograniczenia u większości. Pytanie, co władze Orlando z tym zrobią...
  12. Ja nie mówiłem o tym wczorajszym meczu, ale o niemal każdym, bo oglądałem prawie wszystkie mecze Magic w tym sezonie. Gdyby chodziło tylko o ten wczorajszy, to nie byłoby problemu. Powiem tak. Obiektywny kibic bardzo szybko przerzuciłby się z Magic na oglądanie "ciekawszej" drużyny. Taką grą po prostu trudno zdobyć serce niezaangażowanych kibiców. Oczywiście, cały czas powtarzam, że jeżeli chodzi o styl gry, dzisiejsza NBA po prostu mi nie pasuje, ale ofensywna "gra" Orlando jest po prostu słaba. Tym bardziej, że przy takiej obronie aż się prosi o większą intensywność w kontrach itd. Ale o ataku "pozycyjnym" naprawdę ciężko powiedzieć coś dobrego.
  13. Jeszcze dużo wody upłynie, zanim Wagner stanie się graczem formatu All-Star. O ile w ogóle. Strasznie to nierówne, raz potrafi trafiać z niemal każdej pozycji, innym razem pudłuje również z czystych pozycji i gra "na siłę". Jestem ciekaw, czy gry wróci Banchero, na ławkę pójdzie Bitadze czy Carter? Bardzo trudno się ogląda Magic, naprawdę. Wiele akcji szarpanych, nieprzygotowanych, zawodnicy wyglądają czasami, jakby widzieli się po raz pierwszy (podania w trybuny), dużo niedokładności, rzuty oddawane z nieprzygotowanych pozycji. Większość akcji opartych na indywidualnych zagraniach. O celności rzutów za 3 pkt nawet nie wspomnę. Strasznie ta gra nierówna. Obrona to trochę niweluje, ale czasem mam wrażenie, że niektóre mecze Orlando są najsłabszymi w całej lidze, jeżeli chodzi o poziom.
  14. Miałem taki sen, że obejrzałem mecz z lat 90. Kapitalna obrona, rzuty za 3 pkt z przygotowanych pozycji, w liczbie nieuwłaczającej rozumowi, zbiórki, bloki, przechwyty, akcje przemyślane, trwające po 20 s. A potem się obudziłem i zobaczyłem coś, co uwłacza ludzkiej godności - trzy pierwsze kwarty dzisiejszego meczu. Tego się nie od odzobaczyć. Straty, podania w puste pola, rzuty za 3 punkty w co drugim rzucie, w tym niedoloty, akcje trwające po kilka sekund itd. Ostatnia kwarta uratowała trochę ten mecz. Nawet linijka Franza wygląda nieźle, chociaż przez pierwsze trzy kwarty gość wyglądał żałośnie. Ale jeżeli ktoś chce poczuć wstręt do koszykówki, powinien obejrzeć trzy pierwsze kwarty. I nie rozumiem jednego. Po co zawodnicy Orlando oddają tyle rzutów za 3 pkt? Nie łapię. Przecież to bez sensu. Ławkę Orlando ma niezłą, z kilku zawodników znajdzie się 2-3, którzy naprawdę coś wniosą. I spojrzałem w statystyki. Orlando ma najlepszą defensywę w lidze, tylko Oklahoma i Houston kręcą się gdzieś w pobliżu. I niemal najgorszą ofensywę - tylko Portland i Nowy Orlean mają gorsze. Tak nie da się osiągnąć sukcesów (mówię oczywiście o ofensywie).
  15. Przecież jest oczywiste, że Orlando nigdzie nie wytransferuje ani Wagnera (po tym kontrakcie), ani Banchero (który na bank dostanie taki kontrakt, chyba że wydarzy się nie wiadomo co). Tym bardziej, że mają po 21 i 22 lata. No litości. Jeżeli poszukiwanie pg, to zapewne za Anthony'ego, który w poprzednich sezonach pokazał, że coś potrafi, a w tym po prostu cieniuje. Jeżeli Wagner będzie grał tak jak dzisiaj, to nikt nie powie, że jest przepłacony. Jeżeli tak jak wczoraj, to sorki. Faktem jest, że Lakers (a w zasadzie Davis) sami dali dzisiaj wygrać Magic. Bo powinna być porażka i byłoby 9-8, a nie 10-7. Natomiast kto wie, czy najlepszego kontraktu (z punktu widzenia Magic) nie ma Suggs. Jak dla mnie gość jest coraz lepszy po obu stronach parkietu. Żeby tylko jeszcze lepszą selekcję rzutów robił. No a Mosley powinien towarzystwo wybić rzucanie za 3 pkt w niespełna 10 s akcji. To bez sensu. Naprawdę Magic lepiej wyglądają, gdy grają bliżej kosza. No i ten Mo Nie mam zaś już złudzeń co do Isaac'a, wyżej nie podskoczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.